Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Sobota, II tydzień zwykły C

26-01-2019

Mk 3, 20-21
Rodzina niepokoi się o Jezusa

Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Tekst grecki mówi dosłownie: wyszli chwycić (kratesai) Go. Użyte w tym fragmencie greckie słowo krateō występuje także w rozdziałach, gdzie jest mowa o pojmaniu Jezusa, aby Go zgładzić.
Od początku swojej działalności Jezus wymyka się schematom ludzkiego myślenia. Nie rozumieją Go nawet najbliżsi. Jego działalność stanowi dla nich jakieś zagrożenie. Chcą Go pochwycić, zatrzymać, zapanować nad sytuacją.
Czy ja pozwalam Jezusowi działać we mnie i w moim życiu z całkowitą swobodą? Czy nie chcę Go pochwycić i zamknąć w określonych przeze mnie granicach? Czy przyjmuję tylko taką Jego Wolę, która wydaje mi się rozumna i rozsądna?
Módlmy się o taką wolność, która pozwoli Panu działać w nas z całkowitą swobodą.

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.