Przyrzeczenia definitywne Agnieszki, Sylwii, Ewy i Urszuli
22 grudnia, 2025W dniu 21.12.2025 roku, w trzecią niedzielę grudnia, w naszej Wspólnocie odbyła się długo oczekiwana uroczystość. Po kilkuletniej przerwie 4 osoby złożyły przyrzeczenia definitywne. Są to:
– Agnieszka od Najświętszego Oblicza (Agnieszka Afek)
– Sylwia od Najświętszego Serca Jezusa i Matki Bożej z Góry Karmel (Sylwia Dąbrowska)
– Ewa od Najświętszego Oblicza Jezusa (Ewa Krasnodębska)
– Urszula od Jezusa w Ogrójcu i Maryi Matki Zbawiciela (Urszula Piechota).
Stało się to podczas niedzielnej Mszy św. w kaplicy. Jest to jeden z elementów apostolstwa naszej Wspólnoty – składanie przyrzeczeń definitywnych lub ślubów w obecności wiernych, którzy uczestniczą we Mszy św. w kaplicy w niedzielę. Msza święta była uroczysta także dlatego, że licznie wzięli w niej udział nasi ojcowie. Głównym celebransem był Ojciec Prowincjał Łukasz Kansy i to na jego ręce nasze siostry złożyły swoje przyrzeczenia definitywne. W koncelebrze uczestniczyli również: Delegat do spraw OCDS o. Kamil Strójwąs, Przełożony Kaplicy o. Michał Żelechowski, Asystent Wspólnoty o. Jacek Olszewski oraz o. Wojciech Ciak. Homilię wygłosił o. Jacek Olszewski. Przybliżył w niej przesłanie Ewangelii z dnia, które bardzo się wpisuje w wydarzenie złożenia przyrzeczeń przez nasze siostry.
Treścią Ewangelii jest Zwiastowanie planu Bożego św. Józefowi, który przeżywa swoją noc ciemną z powodu brzemienności Maryi, swej nowo poślubionej małżonki. Józef dowiaduje się, że to Dzieciątko zbawi swój lud od jego grzechów. O. Jacek ukazał także okoliczności, w jakich Pan Bóg przychodzi do człowieka. Nie na wozie ognistym, ani w innym spektakularnym wydarzeniu – Bóg nie wdziera się w życie człowieka. Pan Bóg chce w nie wejść w ściśle ludzkim kontekście – przez ludzką więź, ludzką miłość. Jezus przecież nas naucza: „Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem” (J 13,34). Ojciec zacytował następnie Adhortację o św. Józefie (Redemptor Custos) św. Jana Pawła II. Poprzez całkowite ofiarowanie siebie, Józef wyraża bezinteresowną miłość do Matki Boga, składając Jej małżeński dar z siebie. Zdecydowany pozostać w ukryciu, aby nie być przeszkodą dla planu Bożego wobec Maryi, Józef wypełnia polecenie Anioła, przyjmuje Maryję do siebie i szanuje Jej całkowitą przynależność do Boga.
Ojciec tekst ten odniósł także do naszych sióstr. W życiu osoby powołanej nie ma tylko relacji ja i Bóg, ale Bóg odsyła sistrę do drugiego człowieka, który żyje obok niej, w jej życiu. Cechą postawy św. Józefa, ale też św. Jana od Krzyża, (który także został przywołany w kontekście niedawnych rekolekcji adwentowych), jest zapomnienie przez ludzi, wzgarda, niedocenianie. Siostry usłyszały na koniec pytanie, które jest dla nich także pewnym wyzwaniem: czy jesteście gotowe przyjąć postawę św. Józefa i św. Jana od Krzyża?
Po Mszy św. nastąpiło jeszcze przyjęcie do Wspólnoty Marka od Jezusa (Marka Zgierskiego), który nie mógł być obecny w I sobotę grudnia (6.12.2025 r.), gdy były przyjmowane 4 nowe osoby.
Druga część spotkania odbyła się w salce na dole. Liczba członków wspólnoty wzrasta. Choć salka nie powiększa się, niemniej pomieściliśmy się wszyscy. Dla niektórych zabrakło miejsca przy stole, lecz z pokorą przyjęli siedzenie na środku salki lub na schodkach. Odwiedzili nas także wszyscy ojcowie uczestniczący we Mszy św. Gdy nasyciliśmy się wspaniałymi słodkościami, przewodnicząca Krystyna Balcer złożyła życzenia czterem siostrom i Markowi mówiąc, że Karmel to modlitwa i Krzyż, który często przychodzi nieoczekiwanie z zewnątrz. Jednak Pan Bóg daje siły, gdy nas nim dotknie, aby go przyjąć i nieść.
Do życzeń przyłączył się Ojciec Prowincjał wyrażając radość z dzisiejszej uroczystości. Życzył siostrom wytrwałości, ponieważ nieważne jest to, jak się rozpoczyna, ale jak się kończy. Nie ma jednak końca, bo koniec to Wieczność.
To nie był jeszcze koniec ważnych wydarzeń tego dnia. Naszą Wspólnotę odwiedziła Pani Maryla Ścibor-Marchocka, krewna służebnicy Bożej Marianny Marchockiej, Matki Teresy od Jezusa, zwanej polską Teresą od Jezusa. Pani Maryla przedstawiła nam różne fakty z życia tej świętej, choć nie beatyfikowanej jeszcze siostry karmelitanki bosej, które zna z przekazów rodzinnych. Zarówno ona, jak i jej tata, składali świadectwa w ostatnim procesie beatyfikacyjnym (było w sumie trzy), zamkniętym w 2015 roku. Jej wizyta była związana z niedawno organizowaną wystawą obrazów z klasztoru Sióstr Wizytek, które zostały poddane dokładnej renowacji. Wśród nich znalazł się portret przedstawiający sł. B. Matkę Teresę Marchocką OCD. Obraz był podarowany Wizytkom przez Karmelitanki jeszcze w XVII wieku. Na wystawę i bardzo ciekawą konferencję przybyły nawet siostry Karmelitanki z klasztoru przy ul. Wolskiej. W ten sposób Matka Teresa Marchocka przypomniała o swoim istnieniu.
Jej krewna, pani Maryla, od kilku lat jest zaangażowana w szerzenie kultu polskiej Matki Teresy od Jezusa. Siostry Karmelitanki Bose także od dawna modlą się o jej beatyfikację, do której potrzeba cudu zatwierdzonego przez Watykan. Dlatego ta wielka mistyczka XVII w. nadal pozostaje jakby w ukryciu.
Na zakończenie spotkania odmówiliśmy modlitwę do sł. B. Matki Teresy w intencji chorego Wiktorka, którego czeka kilka operacji, oraz odmówiliśmy dziesiątkę Różańca w intencji Ojczyzny.
Święty Józefie, Patronie dzisiejszej Ewangelii, weź do siebie pod swoją szczególną opiekę nasze siostry Agnieszkę, Sylwię, Ewę i Urszulę oraz Marka, aby wiernie szli drogą powołania, na szczyt Karmelu.
Magdalena Tryuk OCDS
