Sympozjum w Warszawie – relacja
31 marca, 2026
Carmelitanum, Warszawa, 9-11 marca, 2026
Co to znaczy być kontemplatykiem?
Czy każda kontemplacja prowadzi nas do Boga?
W dniach 09-11 marca 2026 roku, z inicjatywy o. Wojciecha Ciaka OCD, Dyrektora Instytutu Duchowości Carmelitanum w Warszawie, odbyło się trzydniowe Sympozjum pod hasłem: Co to znaczy być kontemplatykiem? Czy każda kontemplacja prowadzi nas do Boga?
Gościem specjalnym wydarzenia był JE kardynał Anders Arborelius OCD ze Szwecji, który obok głoszonych konferencji, przewodniczył także Mszy świętej oraz głosił homilie podczas trwania Sympozjum. Tłumaczenie homilii oraz konferencji kardynała Andersa zawdzięczamy pani Barbarze Chmielewskiej, członkini Instytutu Pań Szensztackich. Wydarzenie odbyło się dzięki wsparciu Fundacji Carmelitanum. Głównym celem organizatorów była próba przywrócenia terminowi kontemplacja jego rzeczywistego znaczenia, głównie w kontekście nieporozumień, a przede wszystkim istniejących obecnie nadużyć z nim związanych. Witając w imieniu ojca Prowincjała wszystkich obecnych, o. Wojciech Ciak podkreślił, że zagadnienie kontemplacji jest bardzo istotne zarówno dla życia duchowego każdego człowieka, jak i dla życia całego Kościoła.
***
Pierwszy dzień Sympozjum obejmował tematykę pod hasłem: Czym jest kontemplacja? Cykl konferencji rozpoczął o. Waldemar Linke CP. Prelegent podzielił swoje wystąpienie na trzy części. Część pierwsza dotyczyła przeglądu znaczeń nadawanych dziś terminowi kontemplacja. Wnioskiem z tej części było stwierdzenie, że termin ten inaczej definiuje literatura duchowa, inaczej filozoficzna i teologiczna. Cześć druga obejmowała poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, jak do zjawiska kontemplacji odnieść możemy nasze rozumienie Biblii. Według prelegenta przeżyciowa koncepcja kontemplacji, która w naszych czasach jest powszechna, nie mogła znaleźć swojego odbicia w Piśmie Świętym, ponieważ gdybyśmy szukali źródeł pojęcia kontemplacji w starożytności, będą one mocno osadzone w tym, jak ludzie rozumieli drogę ludzkiego poznania. W części trzeciej o. Waldemar Linke oparł swoje rozważanie o wybrany tekst biblijny, jako jedyny, który według prelegenta można rzeczywiście uznać za dający się rozważać w kategoriach tego, co rozumie się przez kontemplację. Szczegółowo analizowanym przez Ojca tekstem był fragment z dziewiętnastego rozdziału Księgi Hioba.
Konferencję noszącą tytuł: Co Tomasz z Akwinu mówi o kontemplacji, wygłosił o. Janusz Pyda OP. Prelegent zaznaczył, że w jednej konferencji jest w stanie przedstawić jedynie główne zasady tomaszowego myślenia o kontemplacji. Według św. Tomasza najwyższym rodzajem aktywności człowieka jest poznanie teoretyczne, to jest kontemplacja, posiadająca trzy fundamentalne cechy. Są nimi: bezinteresowność, czyli niezależność od wszelkich celów utylitarnych; prostota ujęcia, to jest brak dyskursu; oraz zdziwienie, zachwyt. To trzy elementy przynależne każdej kontemplacji, zarówno naturalnej, jak i nadprzyrodzonej. W ujęciu św. Tomasza kontemplacja jest antycypacją, czyli uprzedzaniem tutaj na ziemi tego, czego pełny wymiar będziemy mieli po śmierci. O. Janusz Pyda podkreślił, że Niebem, tj. udziałem w wizji uszczęśliwiającej, której przedmiotem będzie sam Bóg, będziemy cieszyć się na tyle, na ile tu na ziemi pozwolimy Panu Bogu przygotować nas do kontemplacji, która nie jest stanem zarezerwowanym dla wybranych, ale normalnym etapem życia chrześcijańskiego.
Ostatnią konferencję pierwszego dnia Sympozjum noszącą tytuł Kontemplacja według mistrzów Karmelu. Obecność Boga jako fundament kontemplacji, wygłosił kardynał o. Anders Arborelius OCD. Na wstępie o. Anders podkreślił z mocą, że sprawą fundamentalną, jak głosił jego duchowy nauczyciel o. Wilfrid Stinissen OCD, jest życie w Bożej obecności. Modlitwa w tradycji karmelitańskiej ma podnosić duszę do łask mistycznych. Kontemplacja w ścisłym sensie jest zawsze mistycznym, nadprzyrodzonym darem, którego nie da się wytworzyć, a który można jedynie otrzymać jako dar niezasłużony. Ale z naszej strony musimy robić wszystko, żeby żyć tak, jakbyśmy ten dar otrzymali. To oznacza, że musimy uczyć się żyć nieustannie w Bożej obecności. Bóg jest zawsze obecny w swoim stworzeniu, ukryty i w przebraniu, ale bardzo realny i chce nas spotkać w tej rzeczywistości. Ale my nie jesteśmy tym zainteresowani. Naszą główną troską ma być życie tu i teraz i spotykanie Boga w tym, co jest i w tym, kim my jesteśmy. Przywołany Jean Pierre De Causade SJ mówi o sakramencie chwili obecnej. Każdy pojedynczy moment jest rodzajem sakramentu wiecznego życia. Każda chwila jest wyrazem Bożej Opatrzności. Bóg jest obecny tu i teraz, a my mamy dawać odpowiedź przez nawrócenie, przez bycie wrażliwymi, otwartymi na Jego działanie w każdej chwili naszego życia. Tego nauczał także Brat Wawrzyniec od Zmartwychwstania z XVII w. Jeśli wierzymy w Bożą Opatrzność, wierzymy, że w każdy moment niesie ze sobą możliwość przyjęcia Boga i Jego łaski.
***
W drugim dniu Sympozjum prelegenci podjęli temat: Czym kontemplacja nie jest? Pierwszą konferencję Kontemplacja a fenomeny mistyczne wygłosił o. Krzysztof Jarosz OCD. Rozpoczął swoje wystąpienie od zdefiniowania pojęć, których właściwe rozumienie ma zasadnicze znaczenie w rozumieniu zjawiska kontemplacji. Termin mistyka oznacza bezpośrednie doświadczenie Boga. Kontemplacja, modlitwa kontemplacyjna, jest jednym z obszarów mistyki polegającym na przyjmowaniu udzielania się Boga. Pojęcie fenomenu odnosi się do zjawisk postrzegalnych nie tylko zmysłowo. Fenomeny to zewnętrzne przejawy czegoś duchowego, wewnętrznego. Nie same fenomeny są istotne, ale to co je wywołuje. Istotą fenomenów jest to, co dzieje się pomiędzy Bogiem a duszą, stąd nie warto skupiać się na ich zewnętrznych przejawach. O. Krzysztof skupił się głównie na doświadczeniu św. Teresy od Jezusa. Fenomeny mistyczne u Teresy pojawiają się na etapie szóstych mieszkań, etapie narzeczeństwa z Bogiem, bardzo zaawansowanym w rozwoju życia duchowego. Zasadnicze pytania brzmią: po co się to dzieje?; jaki jest cel tych darów? Bo nie chodzi o samo przeżycie, o atrakcję. Źródłem jest pragnienie Boga, który chce pociągnąć człowieka do więzi zjednoczenia. Celem jest całkowite uzgodnienie woli człowieka z wolą Boga. Na tym polega cała doskonałość, największa jaka można osiągnąć na drodze duchowej. Pragnąć tego, czego pragnie Bóg. Chodzi jednak o głębokie płonące pragnienie, nie o zwykłą zgodę. Chodzi o objęcie krzyża, a nie szukanie smaków na modlitwie.
Szukanie prawdziwego ja. Karmel a Daleki Wschód, tak brzmiał tytuł wystąpienia o. Sergiusza Nizińskiego OCD. Ojciec Sergiusz podkreślił, że dziś panuje tendencja do wrzucania wszystkich religii, wszystkich rodzajów mistyki do jednego worka i uznawanie każdej z nich za przejaw tego samego zjawiska. Uzasadnił tezę, że duchowość św. Teresy i św. Jana od Krzyża jest duchowością wykluczającą się w stosunku do zen i jogi królewskiej jako głównych przykładów mistyki Dalekiego Wschodu. Podkreślił, że niemożliwe jest osiągnięcie świętości w rozumieniu chrześcijańskim przez stosowanie technik Dalekiego Wschodu, jako że jest to zupełna odwrotność w stosunku do propozycji św. Jana i św. Teresy. Są jednak chrześcijanie, którzy aby usprawiedliwić ich stosowanie często powołują się zwłaszcza na św. Jana (pojęcie pustki) i na św. Teresę. W technikach wschodu chodzi o przemianę świadomości, zawieszenie funkcjonowania psychiki, „ja” fałszywego i odkrycie „ja” prawdziwego. W nauczaniu świętych Karmelu „ja” nie znika lecz zostaje przez Boga oczyszczone i przemienione na drodze do zjednoczenia. Droga karmelitańska jest całkowicie skoncentrowana na Chrystusie, natomiast w zen mówi się, że największą przeszkodą do osiągnięcia stanu doskonałości jest pojęcie osobowego Boga. To dowodzi ukrytej apostazji i może otwierać chrześcijan na świat demoniczny, co zdarza się wcale nierzadko.
Podsumowaniem drugiego dnia Sympozjum było wystąpienie kard. Andersa Arboreliusa OCD. Temat konferencji brzmiał: Eklezjalny wymiar modlitwy kontemplacyjnej. O. Anders podkreślił, że chrześcijanie zawsze modlą się jako członkowie Kościoła, członkowie ludu Bożego. W Chrzcie świętym otrzymaliśmy dar i łaskę zamieszkania w nas TrójcyŚwiętej, stąd nasza modlitwa i kontemplacja to zawsze udział w dialogu między Synem i Ojcem. Staliśmy się świątynią Ducha Świętego i ma to znaczenie zarówno na poziomie indywidualnym jak i wspólnotowym. Jesteśmy wezwani, by żyć w stałej komunii z Trójcą Świętą, która mieszka wewnątrz naszej duszy i wierność tej łasce sprawia, że nasza modlitwa staje się coraz bardziej kontemplacyjna.Wszyscy członkowie Kościoła powołani są do tego ciągłego dialogu, do kontemplacji, do relacji z Oblubieńcem. W mistycznej tradycji Kościoła każda ochrzczona osoba jest oblubienicą Chrystusa, jest anima ecclesiastica, duszą eklezjalną. W ten sposób nasza modlitwa staje się służbą Kościołowi. Modlitwa kontemplacyjna ma zatem głęboki wymiar eklezjalny, który jest typowy dla duchowości karmelitańskiej, choć w rzeczywistości jest przeznaczony dla wszystkich chrześcijan. Św. Teresa od Jezusa podejmując się reformy Karmelu pragnęła, by był on wspólnotą prawdziwie kontemplacyjną. Jeśli siostry żyją w pełni kontemplacją, jest to pomocą dla Kościoła, dusze są zbawiane, uświęcają się i może się narodzić nowe życie. Także św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza na drodze ogołoconej, ciemnej kontemplacji, odkrywa ten eklezjalny wymiar swojego powołania do ratowania dusz grzeszników. Wszyscy zaproszeni jesteśmy do wzrastania w kontemplacji, aż do całkowitej przemiany, duchowego małżeństwa, jak pisze św. Teresa od Jezusa. Ta mistyczna przemiana, uświęcenie jest celem naszego życia. Jeśli rzeczywiście oddamy swoje życie w służbie Chrystusowi, wzrastając w kontemplacji możemy pomóc Kościołowi.
***
W ostatnim dniu Sympozjum prelegenci podjęli temat: Rola kontemplacji w moim życiu wiarą. Pierwszą konferencję noszącą tytuł Życie kontemplacyjne ku nawróceniu wygłosił o. Leon Nieścior OMI, Swoje wystąpienie poświęcił osobie Richarda Rolle z Hampole, średniowiecznego angielskiego eremity i mistyka, którego duchowość charakteryzowała się żarliwą, afektywną miłością do Boga. W konferencji o. Leon oparł się na wybranych traktatach mistyka. Przytoczone myśli z pism autora odnoszą się do kondycji człowieka grzesznego, podlegającego licznym nędzom, dla którego wyjściem, ratunkiem jest modlitwa, kontemplacja i doskonała miłość Boga. Doskonała miłość nie powoduje, że człowiek nie grzeszy, ale że grzech jest natychmiast niszczony przez ogień miłości Bożej, który pożera inne ognie pożądliwości. Ten ogień, który rodzi się z kontemplacji, spala w człowieku grzech. To odpowiedź na pytanie, w jaki sposób kontemplacja prowadzi do nawrócenia. Kontemplacja to szukanie miłości, żebranie i nabywanie miłości Bożej. A kiedy człowiek nabywa miłości Bożej, gdy w jego sercu rozpalił się żar miłości, to według cytowanego autora, samoczynnie wiele rzeczy się rozwiązuje. Chodzi więc o to, by Pan Bóg oczyszczał człowieka z miłości własnej po to, by płonął w nim ogień Jego miłości.
Kolejną konferencję zatytułowaną Liturgia jako szkoła kontemplacji wygłosił ks. Maciej Zachara MIC, który zwrócił uwagę na siedem obszarów, w których o liturgii można mówić jako o fundamencie modlitwy kontemplacyjnej i które mogą stanowić pomoc w życiu kontemplacyjnym. Prelegent zauważył na wstępie, że możliwe postrzeganie liturgii i kontemplacji jako przeciwstawnych sobie rzeczywistości wynika z naszego dziedzictwa, z pewnych klisz późnośredniowiecznych i nowożytnych, kiedy liturgię postrzegano albo jako kwestię kościelnej dyscypliny nie mającej bezpośredniego związku z życiem duchowym, albo przeakcentowano jej znaczenie kosztem życia duchowego. Te kwestie zostały ostatecznie uporządkowane przez magisterium Kościoław encyklice Piusa X Mediator Dei et Hominum, a następnie w konstytucji Sacrosanctum Concilium, gdzie wyraźnie stawia sięna pełną harmonię liturgii i pozaliturgicznych form życia duchowego. Ważne jest, żebyśmy na drodze wiary dążyli do utrzymania tej pełnej harmonii, która wynika z samej natury liturgii. Jest ona darem Boga, dzięki któremu modlący się, w czystej wierze poszukuje Chrystusa, oddaje się miłującej woli Ojca i poddaje całą swoją istotę pod działanie Ducha Świętego. Liturgia wychowuje nas do miłości Boga. Sama celebracja liturgii nie jest czymś absolutnym. Słowa rozesłania na końcu celebracji eucharystycznej wskazują na konieczność przedłużenia liturgii w dalszym życiu wiary, nadziei i miłości, a także w czynach miłościi w modlitwie osobistej. Podsumowując swoje wystąpienie, ks. Maciej Zachara podkreślił, że modlitwa osobista, modlitwa kontemplacyjna, stają się znakomitym przedłużeniem liturgii i jednocześnie fantastycznym przygotowaniem do kolejnego w niej uczestnictwa. Można więc mówić o pełnej harmonii liturgii i innych form życia duchowego, liturgii modlitwy osobistej. Te dwie rzeczywistości są konieczne, potrzebują siebie i warunkują siebie nawzajem.
Trzecią, i jednocześnie zamykającą trzydniowe Sympozjum, konferencję zatytułowaną Duch Święty jako przewodnik do miłości, wygłosił kardynał Anders Arborelius OCD. Ojciec Anders podkreślił, że aby prowadzić życie duchowe, życie modlitwy, potrzebujemy inspiracji Ducha Świętego jako naszego przewodnika na drodze ku idealnej, czystej miłości i kontemplacji. Jesteśmy powołani, by żyć w głębokiej i trwałej relacji z Jezusem, która jest podstawą naszego życia modlitewnego, życia rodzinnego i zawodowego. Wszyscy jesteśmy posłani w imię Trójjedynego Boga, żeby głosić Jego słowo, Jego dzieła i mówić innym, że Jezus jest Panem. Jednym z głównych zadań Ducha Świętego jest także to, żebyśmy jako chrześcijanie dostrzegli jedność między sobą w naszym życiu. Jeśli rzeczywiście żyjemy tą świadomością, będziemy pamiętać o niej we wszystkich okolicznościach życia. Naszym życiem oddawać mamy chwałę Bogu. Nie jest możliwe, by zawsze myśleć o Panu Bogu, ale modlitwa i kontemplacja to nie tyle myślenie, ile miłowanie. Bóg jest zawsze obecny w sercu człowieka. Każde uderzenie naszego serca i każdy nasz oddech może być częścią relacji z Bogiem, gdyż ciało jest także częścią naszego życia, modlitwy i kontemplacji. Całe nasze istnienie jest zaplanowane tak, by mieć udział w tej wyjątkowej relacji z Bogiem, niezależnie od tego, czy jest to kontemplacja pełna światła, jak w przypadku św. Teresy od Jezusa, czy pełna ciemności, jak wżyciu św. Jana od Krzyża czy Teresy od Dzieciątka Jezus. Ojciec podkreślił także, że jedną z najważniejszych rzeczy w życiu jest to, by nauczyć się słuchać inspiracji i sugestii Ducha Świętego, bo przez nasz grzech i słabość wiele impulsów i inspiracji Ducha Świętego przepada bezpowrotnie. Zachęcił także, żeby nie zapominać o tym, że w naszym sercu Bóg jest zawsze obecny, o czym świadczy św. Teresa od Jezusa. A im bardziej zbliżamy się do Boga, tym bardziej stajemy się pokorni, bowiem jeśli rzeczywiście kontemplujemy Jego wielkość i majestat, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko widzieć siebie małym i pokornym, jednocześnie widząc i wiedząc, że On nas kocha aż do wydania na śmierć swojego Syna dla naszego zbawienia.
Na zakończenie o. Wojciech Ciak podziękował wszystkim prelegentom i dodał kilka słów podsumowania odnośnie Sympozjum. Przypomniał, że jego celem było danie pewnego klucza do oceny dążeń każdego z nas do życia kontemplacyjnego, które stanowi bardzo ważny aspekt życia i naszego miejsca w Kościele. Logiką Sympozjum było ukazanie z jednej strony tego, na czym kontemplacja nie polega, a co propagowane jest dzisiaj przez niektóre ruchy działające w Kościele, zaś z drugiej, czym kontemplacja rzeczywiście jest i jaką rolę pełni w służbie Kościołowi.
Wydarzenie cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem, co dowodzi aktualności podejmowanych tematów, a zarazem konieczności przedstawiania w pełnej prawdzie tych zagadnień, fundamentalnych dla życia i zbawienia każdego człowieka z osobna, jak i dla całego Kościoła.
Anna Domańska
