aktualności karmelu Karmelitanki Dzieciątka Jezus wróć

Święty codziennego obowiązku

Październik 19, 2019

Rozmowa z s. Konradą Dubel CSCIJ, postulatorem procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego Anzelma od św. Andrzeja Corsini OCD


15 października 2019 roku mija dokładnie 50 lat od śmierci Sługi Bożego Anzelma od św. Andrzeja Corsini. W jakiej rodzinie wzrastał ten polski kandydat na ołtarze?

– Sługa Boży, z chrztu Maciej Józef Gądek, urodził się 24 lutego 1884 r. w galicyjskiej ubogiej rodzinie w Marszowicach k. Niegowici, parafii znanej później jako pierwsza placówka świętego wikarego ks. Karola Wojtyły. Wychowanie religijne w tamtych czasach nie stanowiło tak wielkiego problemu, jak to się dzieje dzisiaj. Rodzina Gądków miała silne korzenie wiary, a bogobojni rodzice dawali dzieciom przykład przeżywania codzienności z Bogiem i liczenia się z Jego prawem. Każdy dzień zaczynano i kończono modlitwą. Bieda nie dawała szans na edukację chłopca po ukończeniu 2-letniej szkoły ludowej. Opatrzność Boża posłużyła się jego babcią Apolonią, która widząc inteligencję wnuka, nalegała na rodziców, aby go dalej kształcić. W tym przypadku potwierdza się mądrość nauki Papieża Franciszka, który podkreśla rolę osób starszych w rodzinie. To właśnie babcia sprawiła, że niespełna 11-letni Maciej trafił do nowo założonej w Wadowicach, przez św. Rafała Kalinowskiego, bursy dla chłopców i ukończył gimnazjum. Mały Maciej był więc świadkiem życia tego świętego karmelity i wkrótce sam zapragnął zostać nie tylko karmelitą, ale i świętym.

Jaka była droga jego powołania?

– Brat Anzelm w 1902 r. złożył w Czernej śluby zakonne, a po studiach na Uniwersytecie Gregoriańskim, w 1907 r. w Rzymie, został wyświęcony na kapłana. Potem z gorliwością pełnił posługę wychowawcy młodych zakonników w Krakowie i Wiedniu. Z jego pracy duszpasterskiej, zwłaszcza z posługi na ambonie i w konfesjonale, korzystały setki ludzi. Wiemy to z wielu świadectw. Po 1918 r., gdy Polska odzyskała niepodległość, włączył się w dzieło jej duchowej i moralnej odbudowy. W życiu zakonnym był przez wiele lat wychowawcą, mistrzem duchowym, przełożonym. W Rzymie w latach 1925-1947 był rektorem międzynarodowej karmelitańskiej uczelni. Pracował dla Stolicy Apostolskiej jako konsultor Kongregacji Seminariów i Studiów Uniwersyteckich (dziś: Kongregacja ds. Edukacji Katolickiej) i wizytował z ramienia tejże Kongregacji placówki formacji kleru diecezjalnego w Polsce i w Rzymie. Ostatnie lata życia spędził w Łodzi, gdzie zmarł w opinii świętości. Jego grób znajduje się w przedsionku kościoła Karmelitów.

Jaki rys duchowości karmelitańskiej najbardziej przejawiał się w życiu i codziennej postawie o. Anzelma?

– Sługa Boży żył duchowością dziecięctwa według „małej drogi” św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Wytrwale prowadził walkę duchową i ćwiczył się w miłości do Maryi i Dzieciątka Jezus. Widać wyraźnie w jego życiu, że na miarę rozwoju duchowego i postępu w życiu modlitwy Duch Święty prowadził go osobliwą drogą. W 1914 roku zainicjował w Krakowie Bractwo Dzieciątka Jezus, a w 1921 r. założył nasze zgromadzenie. Wielkim impulsem był dla niego udział w kanonizacji św. Teresy w Rzymie w 1925 r. Ojciec Anzelm jest „świętym codziennego obowiązku”. Tak jak uczy święta reformatorka Karmelu, Teresa z Ávila, posiadł w swoim życiu sztukę łączenia głębokiego życia modlitwy, kontemplacji, z twardym chodzeniem po ziemi i wierności w małych rzeczach, jak czyniła to również Matka Chrystusa. W tym jest klucz do szczęśliwego życia w Karmelu i zarazem najprostszej drogi do zjednoczenia z Bogiem.

Jaką drogę wyznaczył założonemu przez siebie zgromadzeniu, Siostrom Karmelitankom Dzieciątka Jezus?

– Nasze zgromadzenie karmelitanek o profilu kontemplacyjno-czynnym jest pierwszym tego typu na ziemiach polskich. Współzałożycielką jest Czcigodna Sługa Boża Teresa Janina Kierocińska. Dom macierzysty znajduje się w Sosnowcu. Za dwa lata będziemy obchodzić nasze stulecie istnienia. Ojciec Założyciel przekazał zgromadzeniu charyzmat dziecięctwa Bożego. Mamy naśladować Chrystusa „od żłóbka aż po krzyż”, czyli być przedłużeniem życia Pana Jezusa, który nieustannie ukazywał, że jest Synem Ojca w Niebie. Ewangelia jest przekładem właśnie takiej drogi. Mamy wczuwać się w synowskie usposobienie wewnętrzne Jezusa, który był posłuszny woli Ojca, ubogi, czysty i dyspozycyjny do pełnienia zbawczego dzieła. Jest to życie w miłości, radości płynącej z ofiary dla Ojca. My też chcemy tym duchem żyć, ale mamy do spełnienia zadanie wprowadzania na tę drogę także innych. Jest to droga dla wszystkich dzieci Bożych w Kościele, wszystkich ochrzczonych, bo jesteśmy powołani do świętości. Podkreśla to również ostatni sobór. Dlatego w praktyce nasze apostolstwo, gdziekolwiek jesteśmy na świecie, a pracujemy w 11 krajach, to wychowywanie w wierze najmłodszych i tych ewangelicznych „najmniejszych”, katechizacja dzieci, młodzieży i dzisiejszych dorosłych, by umieli się modlić i przez życie sakramentalne mieli dostęp do źródeł łaski Bożej. Prowadzimy domy rekolekcyjne, pracujemy w parafiach i na misjach.

Ojciec Anzelm gorliwie troszczył się o głębokie życie duchowe wspólnot karmelitańskich. Jak dziś kontynuowane jest jego dziedzictwo i nauka?

– Jako wyższy przełożony polskiej prowincji karmelitów bosych, wybierany przez nich pięciokrotnie, był odpowiedzialny za wszystkie wspólnoty w Polsce, także za siostry karmelitanki bose. Dlatego w czasie częstych odwiedzin klasztorów zawsze służył im swoją roztropną praktyczną radą, kierownictwem duchowym, często głosił nauki duchowe. Najbardziej przekonującą nauką, jak wspominają świadkowie jego życia, była jego osobista wierność duchowi reguły karmelitańskiej, połączona z prawdziwie ojcowską miłością. Sługa Boży uczył też posłuszeństwa i synowskiej miłości do Papieża, wierności nauce Kościoła. Możemy do dzisiaj korzystać z jego mądrości, zwłaszcza wobec dzisiejszych problemów formacji kleru, jego osoba i nauka pozostaje jasnym światłem wierności kapłańskiej.

Ojciec Anzelm poświęcił swoje życie Maryi i krzewił naukę o Bożym dziecięctwie Jej Syna – czy to nie jest potrzebne współczesnym przypomnienie o znaczeniu Matki Bożej w wierze?

– Sługa Boży szedł wyraźnie drogą „przez Maryję do Jezusa”. Jeszcze przed jego narodzeniem matka Salomea oddała go na własność Matce Bożej. Jego dziennik nowicjacki oraz późniejsze pisma świadczą, że pragnął być Jej synem, według idei św. Ludwika Grignon de Montfort. Tej drodze był wierny i Maryja doprowadziła go do umiłowania Dzieciątka Jezus, które było do końca życia przedmiotem jego kontemplacji. W prostocie wiary Maryi i w posłuszeństwie Słowu Bożemu widział wzór i formę uświęcenia nie tylko dla karmelitów i karmelitanek, ale tą drogą prowadził wiele osób świeckich, których był kierownikiem duchowym.

Czy w opinii siostry, o. Anzelm mógłby być odpowiedzią dla tych, którzy znieważają Jej wizerunek i dopuszczają się profanacji?

– Sługa Boży o. Anzelm był rozmiłowany w Matce Bożej, Matce swego powołania i Matce wszystkich dzieci Bożych w Kościele. Dla Jej czci i chwały był gotów oddać życie. Czystość i niewinność swojego serca, które powierzał Jej od młodości, były dla niego największym skarbem, stąd można uznać go za przykład, co czynić, by nie dopuścić nieprzyjaciela do swego serca, do grzechu.

Na jakim etapie jest proces beatyfikacyjny?

– Proces beatyfikacyjny Sługi Bożego trwał w archidiecezji łódzkiej w latach 2002-2008, obecnie znajduje się na etapie rzymskim. Trwają właśnie prace nad pisaniem „Positio” o jego życiu i cnotach heroicznych.

Czyim patronem może być o. Anzelm? Komu szczególnie poleca siostra modlitwę za jego wstawiennictwem?

– Na podstawie listów napływających do Postulacji Sługi Bożego w Łodzi, próśb i podziękowań za łaski otrzymywane za jego pośrednictwem przez czcicieli mogę stwierdzić, że Ojciec Anzelm może być uznany za „rzecznika” zgody rodzinnej, opiekuna młodzieży uczącej się, jest wiele podziękowań za wymodlone potomstwo, gdyż był czcicielem Dzieciątka Jezus. Pojawiają się też podziękowania za uratowane w wypadkach życie i zdrowie. Ludzie, będąc w potrzebie, sami biegną do świętych, prosząc o pomoc. Czasem jedni drugim przekazują obrazek z relikwią albo proszą nas o przysłanie modlitwy, biografii, książki. Staramy się na te prośby zawsze odpowiadać. Podejmujemy w naszych wspólnotach modlitwę w nadesłanych do Postulacji intencjach. W kościele Ojców Karmelitów w Łodzi każdego 15. dnia miesiąca jest odprawiana Msza św. o jego beatyfikację. Proponuję wszystkim zapoznać się ze stroną zgromadzenia: www.karmelitanki.pl oraz z naszym blogiem, gdzie przybliżamy postać o. Anzelma Gądka: www.anzelmgadek.pl

Dziękuję za rozmowę.

Krzysztof Gajkowski

za: naszdziennik.pl