Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Sobota, VII tydzień wielkanocny

08-06-2019

J 21, 15-19
Świadectwo św. Jana Apostoła

Gdy Jezus zmartwychwstały ukazał się uczniom nad jeziorem Genezaret, Piotr, obróciwszy się, zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: «Panie, któż jest ten, który Cię zdradzi?»

Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: «Panie, a co z tym będzie?»

Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego? Ty pójdź za Mną!»

Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: «Jeśli Ja chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego?»

Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach, i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe.

Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, jakie trzeba by napisać.


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Prawdziwy uczeń podąża za Piotrem, czyli idzie za Kościołem, który jest prowadzony przez Jezusa. Jak niezwykle czytelny to obraz! Piotr po usłyszeniu „pójdź za Mną” odwraca się za siebie i spostrzega umiłowanego ucznia Pana. Ten uczeń nie wyrywa się do przodu, nie próbuje wyprzedzić Piotra. Nie znaczy to jednak, że zachowuje się biernie. Jest bardzo mocno zasłuchany w każde słowo Pana. Bada je i choć z różnych stron słyszy różne jego interpretacje trwa przy tym, co powiedział Jezus. Tym samym trwa w Jego Słowie – trwa w Jezusie! Właśnie ta jego dokładność i mocne przylgnięcie do tego, co usłyszał, czynią go przygotowanym do dawania świadectwa. Właśnie one sprawiają, iż „wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe”.
Z drugiej strony, ów uczeń ma pozostać, aż Jezus przyjdzie. Odnajdujemy w tym obrazie także Kościół, który czeka na przyjście Zbawiciela. Jego powołaniem jest dawać świadectwo o wszystkim, czego Jezus dokonał i dokonuje, z całą świadomością swojej ograniczoności. Pierwszą ramą jest niemożliwość ogarnięcia wszystkich dzieł Jezusa – „cały świat nie pomieściłby ksiąg”, gdyby szczegółowo opisać rzeczy, których dokonał Jezus. Drugą granicę wyznacza czas. Czas ponownego przyjścia Pana, by ostatecznie już zakrólować.

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.