Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Piątek, XVII tydzień zwykły

Sierpień 3, 2018

Mt 13, 47-53
Jezus lekceważony w Nazarecie

Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali:

«Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?» I powątpiewali o Nim.

A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Aż do czasu rozpoczęcia głoszenia Królestwa Bożego Jezus mieszkał w Nazarecie. W dzisiejszej Ewangelii widzimy Go odwiedzającego swoje rodzinne miasteczko, po okresie dłuższej nieobecności. Po tym, jak nauczał w synagodze i uzdrawiał, zdumieni mieszkańcy pytali: „Skąd u Niego ta mądrość i cuda?”. Pamiętali Go przecież jako syna cieśli, znali imię Jego matki, znali Jego krewnych.
Niestety, początkowy zachwyt osobą Jezusa zmienia się potem w zdziwienie, a następnie w lekceważenie i niedowiarstwo. Taka atmosfera nie sprzyja poszerzeniu granic Królestwa niebieskiego, które przecież przebiegają nie przez geograficzne obszary, ale poprzez serca ludzkie. Dlatego też Jezus podjął decyzję o opuszczeniu miasta. Odszedł, ale swoim pobratymcom zostawił kogoś o sercu przenikniętym Dobrą Nowiną – swoją Matkę. Prośmy Maryję, by pomagała nam kształtować wewnętrzną postawę wiary i ufności, potrzebną po to, by Jezus mógł nam głosić swoją naukę. Oby zawsze był przez nas przyjęty.

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.