Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Piątek, XXXIII tydzień zwykły

20-11-2020

Łk 19, 45-48
Jezus wypędza przekupniów ze świątyni

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: «Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście go jaskinią zbójców».

I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Serce człowieka jest świątynią Boga. Ma być zatem domem modlitwy, miejscem spotkania z Bogiem. Miejscem, gdzie On objawia Prawdę, gdzie uczy i wzywa do bezinteresownej miłości.
Jakie jest moje serce? Czy w ogóle próbuję czasami do niego wchodzić na spotkanie z Bogiem? I jako kto tam wchodzę? Czy jak ci, którzy czyhają na życie Jezusa, gdyż objawiona Prawda jest niewygodna? Czy może jak lud, który słucha Go z zapartym tchem? Czy poza słuchaniem i zachwytem nad tą Prawdą, próbuję także wcielać ją w życie w bezinteresownej służbie? Przecież prawdziwymi krewnymi Jezusa są właśnie ci, którzy nie zatrzymują się tylko na słuchaniu, ale przede wszystkim wypełniają słowa Jezusa. Serce człowieka jest domem Boga i domem modlitwy. Jeśli jednak modlitwa nie będzie się wyrażała również w czynach, grozi nam, że to serce może stać się jaskinią zbójców.

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.