Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Poniedziałek, XXVI tydzień zwykły

29-09-2019

Łk 9, 46-50
Nauka pokory

Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając tę myśl w ich sercach, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: «Kto by to dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto by Mnie przyjął, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki».

Wtedy przemówił Jan: «Mistrzu, widzieliśmy, jak ktoś w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus mu odpowiedział: «Przestańcie zabraniać; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami».


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

W głębi serca człowieka jest tęsknota za tym, co doskonałe, nie zadowoli się przeciętnością. Jesteśmy powołani do wielkich rzeczy, dlatego czasami ustawianie się na ostatnim miejscu niekoniecznie jest pokorą, może być małodusznością. Jednak nasze pojęcie wielkości może być bardzo wypaczone, dlatego musi przeniknąć je światło Bożej Mądrości.
Dziecko w czasach Jezusa nie było traktowane z powagą. O tym, jak mało na nie zwracano uwagę, świadczy nawet zapis ewangelistów dotyczący rozmnożenia chleba, gdzie podana jest jedynie liczba dorosłych mężczyzn z dopiskiem: „nie licząc kobiet i dzieci”. Nie liczono się z nimi. A Chrystus od stosunku do nich, od przyjęcia tych „małych”, uzależnia to, czy On sam poczuje się przyjęty. By zrozumieć, czym jest prawdziwa wielkość, trzeba przyglądać się temu, co Bóg wybiera. Gdy polecił Samuelowi namaścić na króla jednego z synów Jessego, powiedział mu: „nie tak widzi człowiek, jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co jest widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy w serce” (1Sm 16,7). I wybrał Bóg najmniejszego z jego synów na króla… Bóg lubi ukrywać się w tym, co najmniejsze, co najbardziej narażone na to, że umknie ludzkiej uwadze, że zostanie wzgardzone. On wybiera właśnie to. Prawdziwa wielkość nie musi się bronić; udowadniać, że jest wielka; domagać się względów; wielkość prawdziwa po prostu jest.

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.