Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Poniedziałek, XXXIV tydzień zwykły

26-11-2018

Łk 21, 1-4
Wdowi grosz

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: «Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie»


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Tylko dwa pieniążki… jaki wstyd, że tak mało. Tak cichutko brzęknęły wpadając do skarbony. Najlepiej by było spuścić głowę i szybko ukryć się w tłumie. Ale Jezus uważa inaczej! On patrzy z innej perspektywy! Jest to perspektywa anawim, czyli ubogich, maluczkich i pokornych. Dlatego Jezus musi podnieść wzrok, by zobaczyć całą scenę przy skarbonie. Jego przenikliwy wzrok sięga też dużo głębiej niż płaszczyzna zewnętrznych gestów. On patrzy na serce i na jego motywacje, na to, czym ono się kieruje, że potem ręce czynią takie a nie inne gesty. Jezus dostrzega to bezgraniczne zaufanie ubogiej wdowy, która zupełnie nie miała czym się pochwalić. Nie dokonała przecież żadnych wielkich dzieł ani doniosłych czynów. Nic, czym można by przekonać Boga do swojej osoby. Nic. Miała za to tylko szczerą ufność! I to właśnie tędy prowadzi droga do Bożego Serca. Jest to droga miłości i zaufania, którą odważają się iść maluczcy, prostaczkowie i dzieci. Droga, którą idą ci, co nie mają ani nie chcą niczym się wykazywać, niczym prócz zawierzenia i miłości. Czemu nie miałaby to być i nasza droga?

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.