Komentarz Biblijny Inne wróć

Święto św. Stanisława Kostki

18-09-2019

Łk 2, 41-528
Powinienem być w tym, co należy do mego Ojca

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».

Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.

Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy słowa Jezusa, które kieruje do Maryi i Józefa: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca”.

I możemy te słowa Jezusa włożyć w usta św. Stanisława, który przez cały splot wydarzeń związanych z ucieczką z Wiednia do Rzymu i przez pełną wymowy śmierć w Rzymie w 1568 w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Pany powiedział swoim Rodzicom, bratu, że musi być w tym, co należy do Boga. Ale w jakim to należy rozumieć znaczeniu?

Myślę, że dobrze to ukazała św. Tereska od Dzieciątka Jezus w swojej ostatniej sztuce. Przewodnią myślą sztuki teatralnej napisanej przez Teresę z początkiem 1897 roku, zatytułowanej „Święty Stanisław Kostka”, jest przekonanie, że w Niebie można będzie kontynuować pracę nad zbawieniem dusz. Święty Stanisław zmarł w bardzo młodym wieku. I siostra Maria od Trójcy usłyszała z ust Świętej następujące wyznanie:

„Cieszyłam się mogąc pisać tę sztukę, ponieważ dzięki temu mogłam wyrazić moje przekonanie, że nawet po śmierci można pracować nad zbawieniem dusz. Postać świętego Stanisława, który zmarł w tak młodym wieku, znakomicie mogła mi posłużyć do wyrażenia mych myśli i pragnień z tym związanych” (PO 469).

We wspomnianej sztuce św. Stanisław kieruje następujące słowa do Maryi:

„Niczego nie żałuję, a jednak mam jedno pragnienie tak wielkie, że nie byłbym szczęśliwy w Niebie, gdyby się ono nie spełniło. O moja ukochana Matko, racz mi powiedzieć, czy Błogosławieni w niebie mogą jeszcze pracować nad zbawieniem dusz?… Jeślibym tam nie mógł nadal pracować dla chwały Jezusa, wolałbym raczej pozostać na wygnaniu i walczyć jeszcze dla Niego!…Maryja odpowiada: ‘Dla dusz zbawienia wybrani i w niebie pracować mogą, więc twoją to będzie drogą, wieść dusze do tej przystani’, Święty mówi: ‘O jakie szczęście w udziale mi przypada! Najsłodsza Królowo Niebieska, gdy będę przy Tobie w niebieskiej ojczyźnie, błagam Cię, pozwól mi powracać na ziemię’…” (RP 8,6r-v).

I dzięki św. Teresy od Dzieciątka Jezus możemy zrozumieć ten motyw Świętego, dlaczego nie chciał być w sprawach swojego ojca ziemskiego, ale w sprawach Ojca Jezusa dzięki Maryi.

Należy również podkreślić i to, że ten motyw Świętego zrozumieli i nasi Rodacy i Bracia z Litwy, skoro już w 1674 r. ten niezwykły młody człowiek został jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego i tenże patronat potwierdził nad Polską Jan XXIII w 1962 r.

A z kolei przeniesienie w 1974 jego święta na 18 września z dnia 13 listopada służyło temu, aby w szczególny sposób jego opieką objąć dzieci i młodzież, aby na początku roku szkolnego zadali sobie pytanie czy chcą być w tym, co należy do spraw Jezusa Chrystusa, czy do spraw tego świata i spraw pomysłów na życie ich rodziców.

Z pewnością w tym dniu możemy liczyć na szczególne wstawiennictwo św. Stanisława za dziećmi i młodzieżą, aby nie zagłuszali w sobie tego wezwania do bycia w sprawach Boga Ojca, a nie tego świata.

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.