Komentarz Biblijny o. Wojciech Ciak OCD wróć

Uroczystość św. Teresy od Jezusa

14-10-2019

J 7, 14-18. 37-39a
Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza

Tymczasem dopiero w połowie świąt przybył Jezus do Świątyni i nauczał. Żydzi zdumiewali się mówiąc: «W jaki sposób zna On Pisma, skoro się nie uczył?» Odpowiedział im Jezus mówiąc: «Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego. Kto mówi we własnym imieniu, ten szuka własnej chwały. Kto zaś szuka chwały Tego, który go posłał, ten godzien jest wiary i nie ma w nim nieprawości.
W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu święta, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: «Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza». A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego;


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Rozbudzać w sobie wielkie pragnienia

Wprowadzenie

W Kościele polskim staramy się szczególną pamięcią, refleksją i modlitwą nawiązywać do dziedzictwa JPII. Jest to również szczególną dla nas zachętą, abyśmy prócz refleksji i wspominaniem chwały przeszłości, która staje się dla nas coraz bardziej faktem, usiłowali się wsłuchać w orędzie papieskie, co więcej, abyśmy uczynili z naszego życia posłaniem tych wartości, które zajmowały tyle miejsca w duszy i życiu Papieża jako naszego Rodaka.

Jednocześnie przeżywamy w naszej Rodzinie Karmelitańskiej dziś uroczystość św. Teresy od Jezusa, naszej Matki i Reformatorki i bliskiej tym wszystkim, którzy chcą żyć duchowością karmelitańską.

Biorąc pod uwagę jednak tylko te dwie okoliczności – pragnę w tej swojej refleksji te dwa wątki: papieski i terezjański połączyć.

1. Jan Paweł II a Święci Karmelu

Może to jest zbyt schematyczne, gdyż pewnie wszyscy takich związków doszukują się z Papieżem. Niemniej mamy uroczą Jego wypowiedź na temat roli naszych Świętych w jego życiu. Podczas pobytu w Hiszpanii w 1982 roku, w czasie przemówienia wygłoszonego w Alba de Tormes uczynił następujące wyznanie: „Nie możecie sobie wyobrazić, z jakim podziwem i czułością podchodzę do aspektu ludzkiego, językowego, kulturalnego oraz religijnego życia i dzieła św. Teresy od Jezusa. Ona, wraz ze św. Janem od Krzyża, była dla mnie mistrzynią, natchnieniem i przewodniczką po drogach życia duchowego. U niej znajdowałem zawsze zachętę do umocnienia i zachowania mojej wolności wewnętrznej dla Boga i dla sprawy godności człowieka.”

Czy idąc za myślą Jana Pawła II możemy coś znaleźć dla siebie coś u św. Teresy?

2. Na nowo odkryć swoją tożsamość.

Z pewnością Jan Paweł zachęciłby najpierw do odkrycia i podjęcia na nowo tego, co stanowi pewien genius loci tego miejsca: „być wiernym posłaniu tej ziemi i poprzednich pokoleń, czyli być wiernym cnotom właściwym mężczyznom i kobietom tej ziemi: prawości, pracowitości, powściągliwości, cenieniu człowieka bardziej za to, kim jest, niż za to, co posiada; znaczy także umacniać tradycyjne znaczenie rodziny, znaczy cenić Boga jako dobro najwyższe, a człowieka o ile jest otwarty na Boga”.

Idąc dalej możemy powiedzieć za św. Teresą od Jezusa, że obecne czasy są ciężkie, trudne, „tiempos recios”. Ma to wyraz w sytuacji politycznej, a szczególnie moralnej, w tej ostatniej wartości, opinie, wzory z założenia przeciwne wierze chrześcijańskiej osłabiły u niektórych siłę wiary i moralności. W tej sytuacji chrześcijan żyjących tutaj, czyli nas w Polsce, Ojciec św. wezwałby do odważnego życia wiarą i do podjęcia starań, aby zintegrować opinie i wzory cywilizacji współczesnej z wiarą, moralnością i życiem chrześcijańskim. Wydaje się, że Polska ma potencjał, aby takiej syntezy dokonać, co wymaga odważnego wysiłku zarówno świeckich jak i duchownych.

3. W jaki sposób podjąć te wszystkie wyzwania, do których przeżywany dzień papieski i uroczystość św. Teresy od Jezusa w sposób szczególny nas wzywa w tym miejscu, jakim jest Polska?

Zdajemy sobie sprawę, że to nie jest łatwe. Dlatego przywołując świadectwo św. Teresy od Jezusa możemy zobaczyć, że tylko w doświadczeniu miłości Jezusa Chrystusa można znaleźć potrzebne do tego celu siły i wolność, ponieważ jak ona sama pisze: „niepodobna, by kto zdobył się na serce i odwagę do rzeczy wielkich, jeśli nie ma wewnętrznego przeświadczenia, że jest w łasce u Boga, że jest przez Niego miłowany w Jezusie (Ż 10,6). A z kolei takie przeświadczenie wiary o żywej miłości Jezusa do nas zdobywa się tylko dzięki wierności modlitwie myślnej i szukaniu poprzez nią osobistej relacji z Jezusem. A to z kolei wymaga, aby z jednej strony rozszerzać w sobie wielkie pragnienia i zarazem trwać niezachwianie na modlitwie.

Przytoczę słowa Ojca Świętego wypowiedziane przy pewnej okazji i należy je potraktować jako skierowane do nas: „Proszę was, rozszerzajcie wasze serca, „nie zaniżajcie waszych pragnień”. Otwórzcie je na przyszłość. Bądźcie odważni jak Teresa od Jezusa. Nie mogę oprzeć się, by nie przytoczyć jej słów: „Sądzę, że wszystko…od tego zależy, by przystąpić do rzeczy z niezachwianym postanowieniem, że nie spoczną, póki nie staną (u źródeł życia). Niech przyjdzie, co chce, niech boli, jak chce, niech szemrze, kto chce, niech własna nieudolność stęka i mówi: nie dojdziesz, umrzesz w drodze, nie wytrzymasz tego wszystkiego, niech i cały świat się zawali z groźbami”.

Zakończenie

Czyli chcąc na nowo odkryć genius loci, tożsamość ludzi tej polskiej ziemi i podjąć dzieło syntezy życia chrześcijańskiego w tych „tiempos recios” (czasach trudnych) należy podjąć życie modlitwy, co jest związane z pielęgnowaniem w sobie wielkich pragnień i wytrwałości.

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.