Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Wtorek, I tydzień Wielkiego Postu

05-03-2019

Mt 6, 7-15
Jezus uczy, jak się modlić

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich. Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.

Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zbaw ode złego.

Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień”.


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Często stajemy przed Panem i modlimy się, odkrywając, jak wielkie jest w nas pragnienie wejścia w bliskość z Bogiem, z Tym, który ma władzę nad rzeczywistością, a równocześnie jest przy nas jako Bóg kochający. Nie jest wtedy ważna ilość słów, wystarczy zwrócić ku Niemu serce, w chwili szczęścia, tęsknoty lub bolesnego zagubienia. On jest obecny. Może nam się czasem wydawać, gdy patrzymy na swoje życie, że Bóg nie ma wpływu na to, co się dzieje, a już na pewno nie zajmuje się nami. Jednak On wie, czego nam potrzeba (Mt 6,8).

W modlitwie „Ojcze nasz” kolejne wersety zmierzają do sprawy przebaczenia, co podkreślają następne zdania o uwolnieniu ludzi od ich występków i uwolnieniu nas samych przez Ojca. By trwać przed Bogiem, by móc Go słuchać i napełniać się miłością, potrzebujemy czystego, otwartego serca, które odpuści braciom, że nie potrafili kochać. Odpuszczając, otwieramy się na miłość Boga, który może wtedy bez przeszkód przelewać ją w nas. Nieprzebaczenie jest ciężarem i murem, utrudniającym przepływ dobra i ostatecznie niszczy nas. Prośba „ocal, ochroń nas od zła” może oznaczać: zachowaj nas od nieprzebaczenia, od zamknięcia w bólu i bezwzględności, abyśmy mogli doświadczyć, że zakrywasz wszystkie nasze grzechy i leczysz wszystkie nasze niemoce (zob. Ps 85 i Ps 103).

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.