Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

XXIV Niedziela Zwykła B

15-09-2018

Mk 7, 31-37
Zapowiedź męki Chrystusa

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: «Za kogo uważają Mnie ludzie?»

Oni Mu odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków».

On ich zapytał: «A wy za kogo Mnie uważacie?»

Odpowiedział Mu Piotr: «Ty jesteś Mesjasz». Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili.

I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa.

Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».

Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je».


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Wędrówka każdego z nas za Jezusem rozpoczyna się najczęściej od świadectwa innych o Nim – rodziców, dziadków, katechetów, kapłanów, przyjaciół. Dowiadujemy się, co uważają o Nim ludzie. Przychodzi jednak taki moment w życiu, gdy Jezus pyta nas o osobistą odpowiedź. Za kogo ja Go uważam? Jest to pytanie o moją wiarę. Odpowiadam na nie najczęściej w misterium mojego osobistego, intymnego spotkania z Nim. Czasem Jezus pyta przez osoby, zdarzenia, okoliczności. Jednak to nie wystarcza. Jezus pragnie wprowadzić mnie w konkret drogi wiary w Niego jako Zbawiciela. Ukazuje jej nieodłączne etapy, które mogą niejednokrotnie rozczarować moje ludzkie oczekiwania, tak jak rozczarowały Piotra, napominającego Pana. Gromiąc Piotra, Jezus ukazuje brak spójności jego wnętrza. Nie wystarczy wyznać wiarę słowem wobec Mistrza. Konieczne jest potwierdzenie jej czynem, życiem. A dokonać się to może jedynie wówczas, gdy naśladuję Jezusa biorąc swój krzyż i idąc za Nim. Nie odrzucając cierpienia, lecz odnajdując w nim narzędzie zbawienia.

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.