aktualności prowincji więcej

Poznań: „czwarty raport” Braci Postulantów


Czerwiec 8, 2017

W związku z odbywającą się kapitułą prowincjalną wspólnota postulatu na dziesięć dni opuściła poznański klasztor. Była to dla nas możliwość do tego, aby wyruszyć w góry, a konkretnie w Tatry.

Przesyłamy krótki raport z naszego wyjazdu.

Podczas podróży na południe udało nam się odwiedzić rodzinny dom post. Bartosza w Rydzynie, gdzie zostaliśmy ciepło przyjęci na poczęstunek. Była to dla nas sposobność do tego, aby lepiej poznać jego rodzinę oraz miejsce gdzie dorastał. Następnie wyruszyliśmy do Wadowic zatrzymując się w naszym karmelitańskim klasztorze. Udało nam się nie tylko obejrzeć kościół, ale również weszliśmy do klasztoru, po którym z sentymentem oprowadził nas o. Tomasz, gdzie się kiedyś uczył w niższym seminarium. Po zwiedzeniu miasta z piękną bazyliką Ofiarowania NMP i zjedzeniu kremówek ruszyliśmy w drogę do Zakopanego, gdzie spędziliśmy cały tydzień.

Zaczynając każdy dzień od Eucharystii wybieraliśmy się na szlak w góry, który planował post. Bartek po konsultacjach z ojcem magistrem. Obydwaj byli wielokrotnie w Tatrach i znają je dosyć dobrze w przeciwieństwie do post. Pawła, który nie posiadał się z radości nawet wtedy, kiedy chodziliśmy po dolinach w czasie mgły. Wieczory spędzaliśmy wychodząc na miasto lub w mieszkaniu, gdzie o. Tomasz z chęcią gotował nam kolacje. W środę wybraliśmy się na cały dzień w podróż do Krakowa zwiedzając przy okazji piękny zamek w Czorsztynie oraz Kluszkowce. W Krakowie po nawiedzeniu Sanktuarium Miłosierdzia Bożego oraz Sanktuarium Jana Pawła II, które zrobiło na nas ogromne wrażenie wybraliśmy się do centrum, gdzie nie tylko zwiedziliśmy Wawel oraz Rynek, ale weszliśmy również do wielu świątyń. Po kościele Karmelitów Bosych pomimo późnej pory z chęcią oprowadził nas br. Tomasz za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni. Pozytywnie nas zaskoczyła dobra pogoda. Jedynie w sobotę deszcz przeszkodził nam wędrówkę po górach, ale dało to sposobność do tego, aby wyruszyć samochodem na Słowację i zjeść regionalne bryndzove halusky, a następnie pojechać na modlitwę do Matki Bożej Ludźmierskiej, której bazylika mniejsza wraz z drogą różańcową zapadła w naszej pamięci. Po powrocie zajechaliśmy do kościoła Matki Bożej Szkaplerznej w Witowie, gdzie idealnie trafiliśmy na pięknie śpiewane nabożeństwo majowe, które właśnie mieliśmy w planach odprawić. W niedzielę wyjechaliśmy z Zakopanego do Łosic (rodzinnego miasta post. Pawła), zatrzymując się w Czernej gdzie uczestniczyliśmy w Mszy Świętej, wspólnotowym obiedzie oraz rekreacji braci nowicjuszy(jest ich aż 9!), których bardzo polubiliśmy. W Łosicach zatrzymaliśmy się na nocleg, a cały poniedziałek przeznaczyliśmy na zwiedzanie Podlasia odwiedzając sanktuaria w Leśnej Podlaskiej, Pratulinie oraz Kodniu, gdzie oprócz bazyliki oraz przyległych do niej terenów udało nam się odwiedzić nasze siostry Karmelitanki Bose. Byliśmy również w jedynej na świecie parafii neounickiej pw. Św. Nikity w Kostomłotach w której mieliśmy okazję poznać ks. Zbigniewa tamtejszego proboszcza. We wtorek szczęśliwie wróciliśmy do klasztoru, gdzie właśnie skończyła się kapituła, poznaliśmy wtedy wielu naszych ojców z całej prowincji.

Nasze majowe wakacje były wspaniałym czasem do tego, aby wypocząć i lepiej się poznać. Z niedowierzaniem i wdzięcznością patrzymy wstecz na to ile miejsc udało nam się zwiedzić, a po powrocie zastała nas piękna wiosna, a wraz z nią nowe przyjemne prace w ogrodzie. 20 maja odbył się dzień skupienia dla osób zainteresowanych wstąpieniem do naszego zakonu. Przyjechało aż dziewięciu rekolektantów, których udało nam się poznać i opowiedzieć im o życiu w klasztorze na początku formacji zakonnej. Wielkim błogosławieństwem było uczestniczenie w święceniach kapłańskich oraz prymicjach naszych neoprezbiterów. Czas postulatu nie przestaje zaskakiwać, ciekawe co dalej…

Bracia postulanci