Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Czwartek, V tydzień zwykły

12-02-2020

Mk 7, 24-30
Prośba poganki wysłuchana

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki.

I powiedział do niej Jezus: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».

Ona Mu odparła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach».

On jej rzekł: «Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę». Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Jezus zna serce i dyspozycje kobiety pogańskiej: wie, że może ją wypróbować, oczyścić jej intencje, rozpłomienić jej wiarę, to znaczy zawierzenie i ufność.
Kobieta usłyszała o Jezusie, o Jego przybyciu w okolice, gdzie mieszkała. I pojawiła się nadzieja, światło… Tak silna była jej nadzieja, jak wielkie udręczenie i cierpienie wewnętrzne. Patrzeć na cierpienie dziecka i nie móc nic uczynić…
Co usłyszała kobieta o Jezusie, co intuicyjnie wyczuwało jej serce, że na odrzucenie natychmiast odpowiedziała wzrostem nadziei, przypływem ufności? Czy może oblicze i spojrzenie Jezusa, gdy wypowiadał te twarde słowa? Oblicze Syna, promieniejące miłością i przyciągające do rany Serca?
Serce kobiety, zmiękczone przez cierpienie, przyjęło prawdę i jeszcze bardziej przylgnęło do Prawdy.
Wówczas stał się cud uwolnienia od ducha nieczystego – ducha kłamstwa.

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.