Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Piątek, III Tydzień Adwentu

20-12-2018

Łk 1, 26-38
Maryja pocznie i porodzi Syna

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

Nie było prośby, wezwania. Ale Maryja wie – Elżbieta jest w potrzebie. Potrzebuje pomocy, obecności. I to wystarcza. Dla Maryi potrzeba Elżbiety jest niczym wołanie.
Jak dla Boga – w Zwiastowaniu, tak dla drugiego człowieka – w nawiedzeniu: FIAT. Bezwarunkowe TAK dla miłości. Pełna otwartość serca.
Z pośpiechem więc „biegnie przez góry, skacze po pagórkach”. Niesiona przez miłość, niesie w swym łonie Jezusa – niesie Miłość.
Oto mija zima ludzkości, na ziemi widać już kwiaty, nadchodzi wiosna…
Elżbieta, napełniona Duchem Świętym, rozpoznaje… Zdumiona, zaskoczona radością, błogosławi Maryję i woła jakby w imieniu wszystkich ludzi, w moim imieniu:
„A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”…
Skądże mi to?…

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.