Komentarz Biblijny Karmelitanki Bose wróć

Święto Macieja Apostoła

Maj 13, 2018

J 15, 9-17
Przeznaczyłem was na to, abyście szli i przynosili owoc

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.

Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».


Szukaj towarzystwa Jezusa

Teresa radzi: „Postaraj się o towarzystwo. A jakież mógłbyś znaleźć lepsze nad towarzystwo samego Mistrza, który nauczył nas tej modlitwy, do której odmówienia się zabierasz. Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz, z jaką miłością i z jaką pokorą raczy ciebie nauczać”.

 

Patrz na Tego, który patrzy na nas

Nawiąż z Jezusem osobisty kontakt, dostrzeż Jego spojrzenie, a następnie patrz Mu w oczy, bez lęku. Uświadom sobie, że nasze życie od Niego pochodzi i że On patrzy na nas z taką ogromną życzliwością.

Wsłuchuj się w Mistrza

Jezus nie tylko patrzy na nas, ale również do nas mówi.

„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem”. Tym stwierdzeniem wypowiedzianym do uczniów Jezus zakłada, iż wiemy, jak On jest miłowany przez Ojca.
Potrzebna jest silna determinacja, aby poznawać Serce Ojca, aby przyglądać się jak Ojciec kocha Syna – Jezusa, i jak ta miłość jest dla nas. To poznanie przewyższa wszystkie dobra świata, powinno więc być priorytetowe, a wtedy wszystkie inne sprawy ułożą się według właściwej miary i kolejności. Pozostaje nam jeszcze przyjrzeć się dwom tajemniczym słowom: wytrwać i przykazania. Obydwa zakładają jakiś trud, jakąś zdeterminowaną wolę, aby np. w czasie dyskomfortu emocjonalnego nie szukać zamienników prawdziwej Miłości na powierzchowne miłostki, które dają chwilowe wytchnienie, a zaraz potem poczucie jeszcze większej pustki. Te dwa słowa-klucze zakładają też naszą zgodę na codzienne chodzenie w królewskich szatach dziecka Bożego, dla którego źródłem i miernikiem godności jest bycie chcianym i kochanym przez samego Boga i to miłością nieskończoną, która w śmierci Jezusa na krzyżu osiągnęła swój szczyt, a w Eucharystii jest nieustannie dostępna, niemalże w sposób materialny. Czy chcemy trwać w takiej miłości i zachowywać przykazania takiego Ojca i takiego Syna? Czy pozwolimy, aby wybuchła w nas radość, radość w pełni?

Mów do Niego

Po wsłuchiwaniu się w Mistrza my podejmujemy z Nim rozmowę. Mamy do Niego kierować słowa proste i prawdziwe.